Wiktorek ma lekko upośledzonych rodziców. Sąd zdecydował, że będzie wychowywał się w domu dziecka

Protest organizują Polska Federacja Związkowa Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej, Związek Zawodowy Pracowników Socjalnych, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Asystentów Rodziny i Komisje Zakładowe NSZZ "Solidarność". Jest to kolejna akcja w ramach ogólnopolskiego protestu pracowników pomocy społecznej. Na początku października przed Ministerstwem Rodziny Pracy i Polityki Społecznej odbyła się pikieta pracowników pomocy społecznej. Szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska tłumaczyła wówczas, że zdaje sobie sprawę, że dotyczy on niskich wynagrodzeń pracowników socjalnych, ale w tym wypadku to samorządy powinny zweryfikować swoją politykę płacową, jeśli chodzi o wynagrodzenia tych osób.

Walczą o swoje prawa

Wiceprzewodniczący Polskiej Federacji Związkowej Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej Paweł Maczyński podkreślił, że protestujący chcą w pierwszej kolejności spotkania z przedstawicielami MRPiPS w sprawie omówienia ich postulatów. Domagają się oni zmian legislacyjnych, m.in. zrównania wynagrodzeń w jednostkach organizacyjnych pomocy społecznej z wynagrodzeniami w urzędach gminnych, powiązanej z płacą minimalną przejrzystej ścieżki awansu zawodowego, dodatkowego urlopu wypoczynkowego w wymiarze 10 dni rocznie po przepracowaniu 3 lat w zawodzie pracownika socjalnego, asystenta rodziny i koordynatora pieczy zastępczej, gwarancji bezpieczeństwa osobistego i cyklicznych szkoleń w zakresie bezpieczeństwa. Postulują również, aby dodatek terenowy dla pracowników socjalnych, asystentów rodziny i koordynatorów pieczy zastępczej zależał od przeciętnego wynagrodzenia.

– Ten protest jest też adresowany do społeczności lokalnych. Szykujemy się na zaostrzenie tych działań, ponieważ nie widzimy światełka w tunelu. Chcemy dotrzeć do jak największej liczby osób w gminach z informacją o przyczynach protestu, a także poinformowanie o planowanym jego zaostrzeniu, które bezpośrednio przełoży się na ciągłość udzielanej pomocy – powiedział Maczyński.

Polska Federacja Związkowa Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej

W ramach "czarnego tygodnia" pracownicy pomocy społecznej, którzy wezmą udział w akcji, przez cały tydzień będą nosić protestacyjne przypinki, część budynków zostanie oflagowana, odbędą się także lokalne manifestacje. 21 listopada, czyli w Dniu Pracownika Socjalnego, uczestnicy protestu będą ubrani na czarno, a w ramach akcji "Bojkot Dnia Pracownika Socjalnego" nie zamierzają oni także brać udziału w uroczystościach zaplanowanych z tej okazji.

– Mamy dość pięknych słów wypowiadanych z ust osób, które w ciągu roku nas albo obrażają, albo lekceważą i pomimo możliwości nie robią wiele by zmienić Nasz los. 21.11 jak gdyby nic te same osoby urządzają na szczeblu rządowym oraz wojewódzkim uroczystości z okazji Naszego święta – czytamy na stronie Polskiej Federacji Związkowej Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej.

Polska Federacja Związkowa Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej

Protestujący ostrzegają, że jeśli ta forma demonstracji nie przyniesie oczekiwanych przez nich rezultatów, będą rozważać strajk włoski, masową rezygnację z pracy służb społecznych lub strajk generalny.

Czarny tydzień zakończy się spotkaniem pracowników socjalnych z przedstawicielami Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego podczas II Forum Pracowników Socjalnych w Gdańsku.

ked/luq/ PAP, polsatnews.pl źródło informacji to rss polsatnews.pl zobacz cały artykuł

KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here