7 sędziów zbada dopuszczalność kasacji związanej z “dyscyplinarką” dot.Giertycha

0
73
Gdańsk, 17.01.2019. Oskarżyciel posiłkowy Roman Giertych w Sądzie Rejonowym w Gdańsku, 17 bm. Rozpoczął się proces dwóch mężczyzn oskarżonych o uszkodzenie mienia w mieszkaniu Michała Tuska, syna b. premiera, poprzez wybicie kamieniem dwóch szyb okiennych. Rozprawa odbyła się bez udziału oskarżonych. (pkus) PAP/Marcin Gadomski

“Przepisy nie są jednoznaczne w tej sprawie, brak jest w prawie regulacji wprost i jest to kwestia, która wymaga pogłębionego rozważenia w szerszym składzie” – powiedział w uzasadnieniu decyzji trzech sędziów Izby Dyscyplinarnej SN sędzia Tomasz Przesławski. Zdanie odrębne do takiego postanowienia złożył sędzia Adam Roch, zdaniem którego takie decyzje adwokackiego sądu dyscyplinarnego nie mogą być zaskarżane kasacją.

Sprawa dotyczy postępowania dyscyplinarnego wobec mec. Giertycha w sprawie jego wypowiedzi medialnych z przełomu lat 2016-2017. Odnosiły się one m.in. do postępowania prokuratury dotyczącego tzw. zdrady dyplomatycznej przy okazji badania katastrofy smoleńskiej i możliwości zarzutów w tej sprawie dla Donalda Tuska. Do rzecznika dyscyplinarnego izby adwokackiej wpłynął wniosek prokuratora krajowego dotyczący zainicjowania takiego postępowania.

Mec. Giertych odnosząc się do sprawy powiedział przed SN, iż jego wypowiedź, którą przytoczył sędzia, padła w szerszym kontekście – wcześniej wymienił bowiem w niej wszystkie “spiskowe” teorie w sprawie katastrofy smoleńskiej np. “hel, sztuczna mgła, trotyl na ogonie, itp”. “Na końcu dopiero dodałem, że gdybym miał być adwokatem według takiego wzoru, który wierzy w podobne bzdury, to wolałbym rowy na Syberii kopać, żałośni kłamcy” – zaznaczył Giertych i podkreślił, iż nie odnosił tego “do nikogo z prokuratury, tylko do głosicieli tych teorii”.

SN jednak nie badał w czwartek tych kwestii, uznając iż najpierw musi zostać rozpatrzone przez szerszy skład sędziów pytanie zawarte w sformułowanym zagadnieniu. (PAP)

mja/ pch/