Dramatyczne sceny rozegrały się dziś na sali plenarnej Sejmu. Podczas burzliwej debaty dotyczącej kondycji demokracji i zasad odpowiedzialności politycznej, doszło do bezprecedensowej konfrontacji między prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim a posłem Koalicji Obywatelskiej Romanem Giertychem.
Wszystko zaczęło się od wystąpienia prezesa PiS, który zażądał zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu, apelując o refleksję nad „humanitaryzmem w demokracji walczącej”. W ostrych słowach oskarżył Giertycha o doprowadzenie do śmierci Barbary Skrzypek – wieloletniej współpracowniczki PiS – twierdząc, że padła ofiarą „haniebnego przesłuchania” i nazwał posła KO „głównym sadystą”.
Roman Giertych, nie czekając długo, wszedł na mównicę, by odpowiedzieć na zarzuty. – „Jarku, siadaj spokojnie, uspokój się” – powiedział w kierunku lidera PiS. Na sali zawrzało. Jarosław Kaczyński wstał ze swojego miejsca i, wyraźnie wzburzony, odparł: „Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie!”
Sytuacja eskalowała błyskawicznie. Posłowie PiS otoczyli mównicę, zaczęli uderzać dłońmi w pulpity i skandować w stronę Giertycha: „Złaź morderco!” Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski, próbując opanować chaos, zarządził 10-minutową przerwę w obradach.
Po wznowieniu posiedzenia Giertych ogłosił, że złoży zawiadomienie do prokuratury w związku z pomówieniami i agresywnym zachowaniem przedstawicieli opozycji. Podkreślił, że oskarżenia o „doprowadzenie do śmierci” to nie tylko skandaliczne nadużycie, ale też próba zastraszenia i odwetu za jego działania jako członka komisji śledczej.
Awantura odbiła się szerokim echem w mediach społecznościowych i w relacjach na żywo transmitowanych przez stacje informacyjne, w tym TVN24. Widzowie byli świadkami politycznego starcia, jakiego dawno nie widziano na polskiej scenie parlamentarnej.
Czy dzisiejsze wydarzenia będą punktem zwrotnym w trwającym konflikcie politycznym? Jedno jest pewne – napięcie w Sejmie osiągnęło poziom, który może mieć poważne konsekwencje nie tylko dla uczestników dzisiejszej konfrontacji, ale i dla całej klasy politycznej.
Tvpress.pl RN Mariusz Pokrzywko