Ceny ropy lekko zwyżkują po mocnych spadkach po szczycie OPEC+

0
4979
epa07226120 A view of the Jordan Petroleum Refinery, at Zarqa, about 40km northwest of Amman, Jordan, 12 December 2018. The Jordanian authorities plan a 20 percent expansion of the capacity of the oil Refinery from 100 thousand barrels to 120 thousand per day. Jordan depends on imports almost for all its energy requirements. EPA/ANDRE PAIN Dostawca: PAP/EPA.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na sierpień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 56,44 USD, po zwyżce ceny o 0,32 proc.

Ropa Brent w dostawach na wrzesień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 62,59 USD za baryłkę, po wzroście notowań o 0,32 proc.

We wtorek po południu ceny WTI spadły o 4,82 proc. do 56,32 USD/b., a Brent o 4,1 proc. do 62,85 USD/b. To był najwyższy spadek cen surowca po posiedzeniu OPEC od listopada 2014 r.

Amerykański Instytut Paliw (API) podał, że zapasy ropy w USA spadły w ubiegłym tygodniu aż o 4,97 mln baryłek.

OPEC i inni producenci ropy, w tym Rosja, podpisały we wtorek deklarację o “stałej współpracy” w formacie OPEC+, którą Arabia Saudyjska nazwała porozumieniem historycznym. Umowa jest reakcją na wzrost eksportu ropy z USA.

Podpisana w Wiedniu, podczas szczytu OPEC i po spotkaniu pozostałych producentów, deklaracja jest “solidną podstawą współpracy” – ocenił minister energii Rosji Aleksandr Nowak.

Saudyjski minister energii Chalid ibn Abd al-Aziz al-Falih ocenił, że stworzenie grupy OPEC+ było konieczne, by nie dopuścić do “marginalizacji kartelu”.

OPEC+ ogłosił też we wtorek, że na dziewięć miesięcy przedłuża umowę z grudnia ubiegłego roku o ograniczeniu wydobycia ropy o 1,2 mln baryłek dziennie.

Ograniczenie wydobycia surowca ma zapobiec dalszym spadkom cen, spowodowanym obawami o konsekwencje wojny handlowej między Stanami Zjednoczonymi i Chinami oraz obawami o spadek popytu. (PAP Biznes)

kkr/ ana/