Czechy: wydobyto ciała czterech ostatnich ofiar grudniowej katastrofy w Stonawie

0
74
Stonawa-Karwina, Czechy, 04.01.2019. Znicze przed kopalnią CSM Stonava w czeskiej Stonavie koło Karwiny, 4 bm. Polscy i czescy śledczy spotykali się w czeskiej Karwinie, by rozmawiać o możliwości powołania wspólnego zespołu śledczego w sprawie katastrofy w kopalni CSM Stonawa. (sko) PAP/Andrzej Grygiel

Prokurator Gabriela Slavikova napisała w poniedziałkowym komunikacie, że w sekcji zwłok mają uczestniczyć polscy prokuratorzy, członkowie wspólnego zespołu śledczego. Ciała znajdowały się w wyrobisku przy ścianie wydobywczej. “Trwa śledztwo i postępowanie karne” – przekazano w komunikacie prokuratury, która ma wyłączność na podawanie informacji o postępowaniu.

Wydobycie na powierzchnię wszystkich ciał ofiar katastrofy w kopalni Stonawa pozwala na dalsze działania ratowników, którzy muszą zabezpieczyć cały, obejmujący ok. 4,8 tys. metrów kwadratowych, zamknięty dotąd obszar. Zlikwidowane zostaną tamy izolacyjne, a gdy cały teren zostanie zabezpieczony i pozwolą na to warunki na miejscu wypadku przeprowadzone zostaną działania wyjaśniające jego przyczyny.

20 grudnia 2018 roku wybuch metanu zabił w czeskiej kopalni 13 górników, w tym 12 Polaków. Ciała czterech ofiar przetransportowano na powierzchnię w pierwszych dniach po wypadku. Ze względu na panujące w kopalni ekstremalne warunki – pożar, wysoką temperaturę i niebezpieczne stężenia gazów – rejon katastrofy trzeba było odgrodzić od pozostałych wyrobisk specjalnymi tamami.

Dopiero w połowie kwietnia ratownicy po raz pierwszy weszli w rejon wybuchu. Najpierw wydobyto ciało jednego górnika, następnie kolejne cztery. Ponieważ ostatnie cztery ciała ofiar wybuchu znajdowały się w innym miejscu chodnika, potrzebne były dodatkowe prace przygotowawcze. (PAP)

ptg/ mobr/ ap/