Kolejne dwie „panny młode dżihadu” pozbawione obywatelstwa. Co z ich 5 synami?

0
254

Media określają je mianem „panien młodych dżihadu” albo „żon dżihadu”. Jako nastolatki uciekły do Syrii, by tam dołączyć do bojowników tzw. Państwa Islamskiego. Po upadku kalifatu chcą wrócić do ojczyzny, ale rząd Wielkiej Brytanii mówi „nie”. Po głośnym przypadku Shamimy Begum „Sunday Times” informuje o kolejnych dwóch kobietach, które pozbawiono obywatelstwa w podobnej sytuacji.

Brytyjski dziennik opisuje przypadek sióstr Reemy i Zary Iqbal ze wschodniego Londynu. Obie kobiety, które mają łącznie pięciu synów wieku poniżej 8 lat, przebywają w obozie internowania w Syrii. Trafiły tam jako żony dżihadystów z komórki odpowiedzialnej między innymi za egzekucje na zachodnich zakładnikach. Z informacji „Sunday Times” wynika, że w przypadku obu kobiet zastosowano tę samą procedurę, której użyto wobec Shamimy Begum – zwieszono ich obywatelstwo, w związku z czym nie mogą wrócić do kraju.

Informacja o kolejnych takich przypadkach pojawiła się kilka dni po tym, jak potwierdzono śmierć trzytygodniowego dziecka 19-letniej Begum, która bez skutku ubiegała się o powrót na Wyspy. Brytyjskie media podkreślają, że w przypadku sióstr Iqbal powstał podobny problem – pojawiają się obawy o los ich niewinnych dzieci urodzonych ze związków z dżihadystami. Dzieci określane przez media „lwiątkami kalifatu” wraz z matkami przebywają w obozie, gdzie panują surowe warunki. Opozycja krytykuje szefa MSW Sajida Javida, podkreślając, że dzieci – de facto będące brytyjskimi obywatelami – cierpią z powodu postępowania matek i decyzji urzędników.

– Tragiczna śmierć dziecka Shamimy Begum to plama na sumieniu tego rządu – komentowała rzecznik opozycji do spraw wewnętrznych Diane Abbott. Partia Pracy potępiła rząd konserwatystów za pozostawienie dziecka Begum w obozie dla internowanych uchodźców powiązanych z dżihadystami. Laburzyści podkreślili, że w tego typu miejscach panuje wysoka śmiertelność niemowląt, więc skazanie dziecka 19-latki na przebywanie tam było „moralnie naganne”.

Agencja Reutera zaznacza, że sprawa Shamimy Begum to zaledwie jeden przypadek spośród wielu, z którymi borykają się rządy zachodnich państw. Wielu obywateli m.in. Wielkiej Brytanii, Holandii czy Francji wyjeżdżało do Syrii, by wspierać tzw. Państwo Islamskie. Po upadku kalifatu pozostał moralny, prawny i etyczny problem – co zrobić z tymi osobami i ich rodzinami.

/ Źródło: BBC

Dodaj komentarz