Lekkoatletyczne MŚ: piąte miejsce Kamili Lićwinko w skoku wzwyż

0
2249
Dauha, Katar, 30.09.2019. Polka Kamila Lićwinko w finałowym konkursie skoku wzwyż podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata w Dausze, 30 bm. (js) PAP/Adam Warżawa

To pierwszy sezon Lićwinko po urodzeniu córeczki. Hanna przyszła na świat niemal dokładnie rok temu i brązowa medalistka sprzed dwóch lat nie stawiała sobie wygórowanych celów na ten sezon. Chciała pojechać na mistrzostwa świata, ale nie przypuszczała, że zdoła skoczyć 1,98. To dało jej piąte miejsce i dużo optymizmu na przyszłość.

„Jeśli udało mi się z takiego treningu, jaki robiłam uzyskać taki wynik, to może być tylko dobrze” – przyznała. Piąta lokata da jej też stypendium, a wynik 1,98 jest także minimum olimpijskim.

Konkurs stał na niesamowicie wysokim poziomie. Triumfowała po raz trzeci z rzędu startująca pod neutralną flagą Rosjanka Maria Lasickiene. Wszystkie wysokości do 2,04 włącznie zaliczała w pierwszej próbie.

Niespodziankę sprawiła druga Ukrainka Jarosława Maguczich. 18-latka również przeskoczyła 2,04, ale w trzecim podejściu, i z dalszych prób zrezygnowała. Rezultat 2,04 jest też rekordem świata juniorek. Trzecia była Amerykanka Vashti Cunningham – 2,00.

Dobrze wypadły Iga Baumgart-Witan i Justyna Święty-Ersetic w eliminacjach 400 m. Obie miały identyczny czas 51,34 i zajęły drugie miejsca w swoich seriach. We wtorek będą miały jednak trzeci bieg w ciągu trzech dni i jak same mówią – trudno przewidzieć, jak zareagują ich organizmy.

Z Dauhy – Marta Pietrewicz (PAP)

mar/ cegl/