Lekkoatletyczne MŚ: srebrny medal Joanny Fiodorow w rzucie młotem

0
86
Dauha, Katar, 28.09.2019. Polka Joanna Fiodorow cieszy się po finałowym konkursie rzutu młotem podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata w Dausze, 28 bm. Fiodorow zdobyła srebrny medal. (gj) PAP/Adam Warżawa

“Po kwalifikacjach wiedziałam, że stać mnie na poprawienie rekordu życiowego, ale nie wiedziałam, co mi to da. Pierwszy rzut rewelacyjny, później za bardzo chciałam, bo podświadomie marzyłam o tym, żeby przerzucić Amerykankę DeAnnę Price. Niestety zabrakło, za dużo błędów technicznych, ale to już nieważne, bo mam srebrny medal. Będzie fajnie” – oceniła na gorąco.

I to właśnie pierwszy rzut na odległość 76,35 dał jej drugie miejsce. Price uzyskała 77,54.

“Najważniejsze, że forma przyszła na docelową imprezę. A teraz? Dajcie mi odpocząć po konkursie, pocieszyć się tym, że jestem wicemistrzynią świata, a potem zimą ciężko potrenować. Ufam swojej trenerce i wiem, że wszystko idzie w dobrym kierunku” – powiedziała Fiodorow w kontekście przyszłorocznych igrzysk w Tokio.

Jedną z kluczowych i najlepszych – jak sama ocenia – decyzji w jej życiu było przeniesienie się do trenerki Malwiny Wojtulewicz. Wcześniej się kolegowały, znały się z rzutni, a Fiodorow do igrzysk w Rio de Janeiro (2016) była pod skrzydłami Czesława Cybulskiego.

“I w 2016 roku chciałam kończyć karierę. Wiedziałam, że to wszystko nie idzie w dobrym kierunku, a wręcz przeciwnie. Wtedy stanęła na mojej drodze Malwina i powiedziała, żebyśmy sobie zaufały, a coś fajnego z tego może być. To była najlepsza decyzja w moim życiu, bo wróciłam też w rodzinne strony” – przyznała urodzona w Augustowie zawodniczka.

Brązowy medal w Dausze wywalczyła Chinka Zheng Wang – 74,76. Konkurs odbył się bez obrończyni tytułu Anity Włodarczyk, która przechodzi rehabilitację po operacji kolana.

Z Dauhy Marta Pietrewicz (PAP)

mar/ krys/