Policja wypchnęła protestujących z siedziby parlamentu Hongkongu

0
1044
epa07687869 Riot police arrive to disperse protesters outside the Legislative Council Building in Hong Kong, China, 02 July 2019. Hundreds of protesters broke into the Legislative Council Building on 01 July 2019 on the 22nd anniversary of the 1997 transfer of sovereignty of Hong Kong from Britain to China. EPA/RITCHIE B. TONGO Dostawca: PAP/EPA.

W poniedziałek, w 22. rocznicę przyłączenia Hongkongu do Chin, po wielogodzinnym oblężeniu kilkusetosobowa grupa demonstrantów rozbiła szyby i wdarła się do siedziby parlamentu. Pilnująca wejścia policja wycofała się wówczas, unikając konfrontacji.

Protestujący zdewastowali wnętrze budynku, malując na ścianach hasła sprzeciwu wobec lokalnego rządu, jego szefowej Carrie Lam oraz popieranego przez Pekin projektu nowelizacji prawa ekstradycyjnego, która umożliwiłaby m.in. transfer podejrzanych do Chin kontynentalnych. Wzywano także do wyboru wszystkich posłów w powszechnym, demokratycznym głosowaniu. „Hongkong to nie Chiny” – głosił jeden z napisów.

Do brutalnych starć pomiędzy protestującymi a policją dochodziło w centrum Hongkongu już od rana. Ze względu na deszcz i niepokoje społeczne oficjalna uroczystość z okazji rocznicy 1 lipca odbyła się po raz pierwszy wewnątrz budynku centrum kongresowo-wystawienniczego. Flaga została wciągnięta na maszt jak zwykle na nabrzeżu, ale miejscy urzędnicy z szefową lokalnej administracji na czele obserwowali to na ekranach.

Władze medyczne poinformowały, że do godz. 23 czasu miejscowego (godz. 17 w Polsce) do szpitali trafiły w związku z protestami 54 osoby, z czego dwie w stanie ciężkim.

Niezależnie od włamania do Rady Legislacyjnej i innych starć w poniedziałek po południu ulicami Hongkongu przeszedł doroczny marsz demokratyczny. Według organizatorów uczestniczyło w nim 550 tys. osób, a zdaniem policji w szczytowym momencie w manifestacji szło 190 tys. ludzi.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)

anb/ mc/