Szczyt Rady Arktycznej w cieniu polityki mocarstw i bez deklaracji końcowej

0
34
epa07552906 View at the Ministerial Meeting in Lappia Hall, Rovaniemi, Finland, 07 May 2019. The 11th Arctic Council Ministerial runs from 06 to 07 May 2019. Finland, which led the Arctic Council from 2017-2019, will pass the chairmanship of the high-level intergovernmental forum to Iceland during the meeting. EPA/KIMMO BRANDT Dostawca: PAP/EPA.

Zamiast deklaracji końcowej ministrowie spraw zagranicznych ośmiu państw położonych w strefie arktycznej, tj. krajów nordyckich (Danii, Finlandii, Islandii, Norwegii, Szwecji) oraz Kanady, USA i Rosji, podpisali jedynie oświadczenie.

Timo Soini, szef MSZ Finlandii, która w ostatnich dwóch latach przewodziła Radzie Arktycznej, powiedział, że nie było jednomyślności w kwestii znaczenia Rady i części dotyczącej jej działania na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatycznym.

Fiński minister przyznał, że podczas szczytu przyjęto dwa dokumenty – oświadczenie ministrów, w którym “nie wspomina się o zmianach klimatycznych”, oraz drugie – Finlandii, jako kraju, który sprawował prezydencję, w którym zwrócono uwagę na ten problem.

We wspólnym dokumencie szefowie MSZ państw arktycznych potwierdzili “zobowiązanie do utrzymania pokoju, stabilności i konstruktywnej współpracy w Arktyce”. Z kolei w oświadczeniu Finlandii podkreślono, że “większość krajów członkowskich postrzega zmiany klimatyczne jako fundamentalne wyzwanie dla Arktyki i uznaje pilną konieczność podjęcia działań łagodzących oraz dostosowawczych”, a także “z zadowoleniem przyjmuje rezultaty szczytu COP24 w Katowicach”.

Soini przyznał, że brak wspólnej deklaracji nie jest dla niego “porażką”, ponieważ jest “realistą”, a linia administracji prezydenta USA Donalda Trumpa w kwestii polityki klimatycznej nie była zaskoczeniem w Rovaniemi.

Obszar Arktyki leży w kręgu zainteresowań mocarstw m.in. ze względu na nowe możliwości wydobycia surowców naturalnych, jakie pojawiły się w związku z topnieniem lodu arktycznego. (PAP)

pmo/ mobr/ mc/