W 2019 r. rząd wpłacił do UE na fundusze pomocowe 350 mln euro. Wrócił do nas niewielki procent – podaje piątkowa “Rzeczpospolita”. 

0
51
epa07491746 Syrian refugees gather as they wait to leave Beirut back to Syria, at the Bourj Hammoud area, northern Beirut, Lebanon, 08 April 2019. Reports state hundreds of Syrian refugees began their trip home on 08 April from different areas in Lebanon, as part of a coordinated operation between authorities in Beirut and Damascus. There are over one million Syrian refugees registered with the UNHCR in Lebanon, while the Lebanese government estimates some 1.5 million Syrians living in the country. EPA/NABIL MOUNZER Dostawca: PAP/EPA.

W 2019 r. rząd wpłacił do UE na fundusze pomocowe 350 mln euro. Wrócił do nas niewielki procent – podaje piątkowa “Rzeczpospolita”.

Jak pisze gazeta, według narracji rządowej Polska na pomoc dla uchodźców w różnych rejonach świata przeznacza coraz większe kwoty. Statystyki to potwierdzają – zauważa dziennik. W 2017 roku prawie 160 mln zł rząd przeznaczył na pomoc ofiarom konfliktu w Syrii. Pieniądze popłynęły do uchodźców głównie za pośrednictwem instytucji międzynarodowych (125,2 mln zł).

Rządowe wsparcie w 2017 roku było o ponad 32 mln zł większe niż rok wcześniej i o prawie 134 mln zł większe niż w 2015 roku. Wynika to głównie z tego, że od 2016 roku Polska wpłaca do budżetu UE obligatoryjną składkę w ramach tzw. instrumentu tureckiego.

“W 2016 r. było to 73,2 mln zł, w roku 2017 – 106,4 mln, a w ubiegłym składka wyniosła ok. 53 mln zł. Oprócz tego wpłacamy jeszcze pieniądze m.in. do funduszu powierniczego na rzecz pomocy państwom afrykańskim oraz na wsparcie obszarów dotkniętych kryzysem uchodźczym w ramach Europejskiego Banku Inwestycyjnego. W tym roku do różnych funduszy wpłaciliśmy już 350 mln euro” – informuje “Rz”.

“Kłopot w tym, że do polskich organizacji pomocowych wrócił z tych pieniędzy zalewie 1 procent” – mówi gazecie dr Wojciech Wilk, szef Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej. “Pieniędzmi polskich podatników, które rząd przeznacza na pomoc dla potrzebujących, zarządzają organizacje z innych krajów” – dodaje.

Powodem jest to, że polskie organizacje mają za małe budżety, by starać się o unijne dofinansowanie, bo od niemal 11 lat właściwie nie zmienia się rezerwa celowa Ministerstwa Spraw Zagranicznych, z której mogą korzystać m.in. Polska Akcja Humanitarna czy PCPM. Wynosi ona 110–130 mln zł.

“My nie dostaliśmy jeszcze żadnego grantu z unijnych funduszy, bo ze względu na zbyt niskie budżety własne przegrywamy już na starcie” – przyznaje Wilk.(PAP)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here