Mecenas Karaś, w odpowiedzi na pytania poszkodowanych w Aferze W Investments:

0
2116

W odpowiedzi na pytania poszkodowanych w Aferze W Investments: wywiad z mec. Z. Karasiem w sprawie niezależności kancelarii Karaś i Wspólnicy.

W związku z pojawiającymi się od Państwa pytaniami o niezależność kancelarii Karaś i Wspólnicy (która reprezentuje część pokrzywdzonych uczestników), jakie do nas spływają po opublikowaniu przez nas artykułu dotyczącego dochodzenia roszczeń od Alior Banku, Raiffeisen, a także opisaniu działań kancelarii Matczuk Wieczorek i Wspólnicy, postanowiliśmy zwrócić się o wyjaśnienia do adw. Zbigniewa Karasia, wspólnika zarządzającego kancelarii.

TV PRESS: Prosimy o Pana komentarz w związku ze zgłaszanymi nam pytaniami dotyczącymi m.in. zasiadania przez Pana w Radzie Nadzorczej spółki Meridian Fund Management S. A.

adw. Zbigniew Karaś:

Potwierdzam fakt, iż przez kilka miesięcy, tj. od 29.06.2017 r. do 17.10.2017 r. zasiadałem w Radzie Nadzorczej spółki Meridian Fund Management S. A., tj. spółki która na wiosnę 2016 r. przejęła od Domu Maklerskiego W Investments S.A. zarządzenie nad tzw. funduszami W Investments stworzonymi na przestrzeni lat 2012-2015 z r. z inicjatyw Piotra W. Zaznaczam jednak, że w okresie tym spółka ta była już całkowicie niezależna od twórcy tych funduszy.

TV PRESS: Jak Pan skomentuje fakt, iż cześć osób z Meridian Fund Management S.A. została zatrzymana przez prokuraturę, a Pan był w jej Radzie Nadzorczej?

adw. Zbigniew Karaś:

Tak, niektóre osoby zostały zatrzymane przez prokuraturę. W Radzie  Nadzorczej pojawiłem się na krótko przed tym jak KNF zakończyła postępowanie kontrolne i działania podjęła prokuratura, a umowa na zarządzanie funduszami z Meridian została rozwiązana. Zwracam uwagę, że ja nie zostałem zatrzymany w związku z tymi postępowaniami, podobnie jak kilkadziesiąt innych osób współpracujących z tą spółką, włączając w to licznych adwokatów i radców prawnych.

 

TV PRESS:

Jakie doświadczenie nabył Pan w związku z zasiadaniem w Radzie Nadzorczej tej spółki? Czy nie widzi Pan tu konfliktu interesów lub zagrożenia dla uczestników?

adw. Zbigniew Karaś:

Zasiadanie w Radzie Nadzorczej, choć krótkie, pozwoliło mi poznać jakie mechanizmy tu zawiodły oraz zrozumieć złożoność tej sprawy. Żałuję jedynie, że powołany do niej zostałem tak późno, gdyż przekonany jestem, że wcześniejsze wejście do Rady dawałoby mi szanse na przeciwdziałanie nieprawidłowościom. Niestety zostałem do niej powołany w ostatnich miesiącach funkcjonowania funduszy.

Co do konfliktu interesów, to w żadnym wypadku on tu w mojej ocenie nie zachodzi. Nasze działania skierowane są bowiem przeciwko bankom, a nie Meridian Fund Management. Działania KNF i innych organów sugerują, że jest to dobry kierunek. Dochodzenie takich roszczeń wobec Batlic Brige, FinCrea, czy Meridian, wydaje mi się zaś bezcelowe, gdyż wiele wskazuje, że ich stan majątkowy nie dawałby cienia szansy na zaspokojenie roszczeń uczestników. Kierunek ten potwierdzają także przekazywane nam opinie uczestników, którzy najbardziej czują się oszukani właśnie przez Alior Bank i Raiffeisen Bank. Jeżeli ktoś chciałby skierować takie roszczenia jednak przeciwko Meridian, to nasza kancelaria musiałby odmówić pomocy w takiej sprawie, bo takie wcześniejsze zasiadanie przeze mnie w Radzie Nadzorczej rodziłoby po naszej stronie konflikt interesów.

TV Press:

W jaki sposób trafił Pan do Rady Nadzorczej spółki Meridian Fund Management?

adw. Zbigniew Karaś:

Spółka ta w maju 2016 r. została zakupiona przez 3 nowych inwestorów i jednego związanego już wcześniej z tymi funduszami, w związku z czym zmieniła nazwę z W Investments Fund Management na Meridian Fund Management.

W spółce tej pozostała jednak znaczna część dotychczasowych pracowników, którzy mieli związek z funduszami od chwili ich powstania. Po pewnym czasie okazało się niestety, że nowi inwestorzy zostali wprowadzeni w błąd co do stanu nabytej spółki i funduszy. Okazało się bowiem m.in., że jeszcze przed sprzedażą spółki poprzedni właściciele zdążyli dokonać transakcji, o której nowi inwestorzy nie zostali poinformowani, a która w ich ocenie stanowiła wyprowadzenia bardzo znacznego majątku funduszy. W sprawie tej prowadzone są obecnie postępowania, w tym karne. Ponadto stan funduszy był inny niż wynikał z zapewnień W Investments. Z uwagi na fakt, iż część pracowników była starymi pracownikami W Investments, inwestorzy mieli coraz bardziej ograniczone zaufanie do działań niektórych z nich, w związku z czym zaproponowano mi objęcie funkcji w Radzie Nadzorczej. Domyślam się, że nastąpiło to m.in. z uwagi na fakt, iż nigdy wcześniej nie byłem związany z tymi funduszami oraz ich twórcą. Dodatkowo, kancelaria Karaś i Wspólnicy została też wybrana jako zewnętrzna kancelaria nie powiązana z dystrybutorami, depozytariuszem, towarzystwem funduszy inwestycyjnych oraz poprzednim zarządzającym, do pomocy uczestnikom funduszy w odchodzeniu w tamtym okresie gwarancji na certyfikaty udzielonej przez Baltic Bridge S.A., zanim jeszcze w toku postępowań zorientowaliśmy się, że Baltic Bridge nie rokuje aby był w stanie zaspokoić takie roszczenia.

TV PRESS:

Czy poza zasiadaniem w Radzie Nadzorczej oraz świadczeniem pomocy uczestnikom w dochodzeniu gwarancji na certyfikaty udzielonej przez Baltic Bridge był Pan pełnomocnikiem tej firmy w innych sprawach.

adw. Zbigniew Karaś:

Tak. Byłem pełnomocnikiem Meridana w zakresie postępowania dyscyplinarnego przeciwko prawnikowi Kancelarii MWW, tj. kancelarii która doradzała Meridian, przed tym jak zaczęła działać m.in. dla Alior Banku i uczestników. W postępowaniu dyscyplinarnym Meridan został uznany za pokrzywdzonego, a działania tego prawnika za sprzeczne z prawem i etyką, w związku z czym orzeczono wobec niego karę zawieszenia wykonywania zawodu radcy prawnego. Wyrok ten jest nieprawomocny i zostały od niego złożone odwołania przez obie strony.