Wstępne szacunki: triumf chadeków w wyborach parlamentarnych w Austrii

0
3244
epa07880198 Sebastian Kurz, leader of Austrian People's Party (OeVP) and OeVP top candidate, addresses his supporters at an OeVP election party for the Austrian federal elections in Vienna, Austria, 29 September 2019. Projections published after the polls closed saw the OeVP as the clear winner of the general election. EPA/CHRISTIAN BRUNA Dostawca: PAP/EPA.

Jak poinformował ośrodek analiz wyborczych ARGE Wahlen, chadecy uzyskują 37,1 proc. głosów, na drugim miejscu znajduje się Socjaldemokratyczna Partia Austrii (SPOe) z najgorszym w swojej historii wynikiem 22,5 proc., a na trzeciej pozycji plasuje się wcześniejszy koalicjant OeVP, prawicowo-populistyczna Austriacka Partia Wolności (FPOe), która po ostatnich skandalach może liczyć jedynie na 16,7 proc. głosów.

Liberalna, probiznesowa NEOS uzyskuje 7,8 proc., a niewielka socjalno-liberalna partia TERAZ – Lista Pilza z wynikiem 1,8 proc. nie przekroczyła 4-procentowego progu wyborczego.

Podobne wskazania opublikował ośrodek badania opinii SORA na zlecenie telewizji OeRF. Według niego chadecy dostają 37,2 proc. głosów, socjaldemokraci 22 proc., FPOe 16 proc., a Zieloni 14,3 proc. Teoretycznie może się jeszcze okazać, że Zieloni prześcigną FPOe, bo prognoza wyborcza SORA obarczona jest błędem statystycznym rzędu 1,8 proc.

NEOS może liczyć na 7,4 proc., a ugrupowanie Petera Pilza nie dostaje się do parlamentu. Frekwencja wyborcza prognozowana jest na poziomie 76,7 proc., niższym od 80 proc. w poprzednich wyborach parlamentarnych w 2017 roku.

Prognozy obu tych instytutów wskazują na wzrost notowań chadeków, Zielonych – zwłaszcza na fali zainteresowania wyborców zmianami klimatu – i liberałów z NEOS oraz dotkliwe straty socjaldemokratów i prawicowych populistów z FPOe.

Jeśli wstępne szacunki się potwierdzą, będzie to oznaczać, że żadna z partii nie zdobyła samodzielnej większości i będzie musiała szukać partnerów do rządzenia. (PAP)

akl/ ap/